wtorek, 8 marca 2016

Rozdział 2


"Pochłonięty myślami nie zauważył kiedy do niego podeszła, wyciągnęła rękę i powiedziała.
- Cześć Draco.
Wtedy Draco zrozumiał że dziewczyną ze snu była Hermiona Granger."

- Cześć. - powiedział Draco odwracając głowę by nie patrzeć na Hermionę.
"Nie wierzę, to Hermiona Granger jest tą dziewczyną. Ta Gryfonka nie może być dziewczyną z mojego snu. Nie mogę być ze szlamą. Nie mogę zawieść ojca. Chociaż z drugiej strony ona jest taka cudowna. Piękna i inteligentna. Ehh.."
 Z rozmyślań wyrwał go Ron, podczas gdy Hermiona podeszła do przyjaciółki i upewniwszy się że nikt nie słyszy zapytała:

 - Czemu Malfoy zachowuje się w stosunku do mnie tak oschle?
- Nie wiem, może zaczyna traktować innych tak jak ojciec. - odparła po krótkim namyśle Ginny.
- Może.. ale tak z drugiej strony to Draco wyrósł na niezłego przystojniaka, nie? - powiedziała zamyślona Hermiona. Dotarło do niej to co powiedziała dopiero gdy przyjaciółka jej odpowiedziała.
- Miona, czy ty przypadkiem nie zakochałaś się w Draconie? - zapytała zdziwiona wypowiedzią dziewczyny Ginny.
- Czy ty zwariowałaś?! Skąd taki pomysł?! - krzyknęła oburzona pomysłem Her.
- Co się stało dziewczynki? - zapytał Fred wtrącając się do rozmowy, jednocześnie zapobiegając kłótni nastolatek.
- A nic, nic Freddie. Takie babskie sprawy. - powiedziała ze sztucznym uśmiechem brunetka.
- Co wy na to żebyśmy zrobili ognisko dziś wieczorem? - zapytał rudzielec.
- Nie ma opcji. Mama się nie zgodzi. - zaprzeczyła Ginny.
- Ale mamy nie będzie. Jedzie z tatą do ministerstwa. -  powiedział z uśmiechem Fred
- No jeśli tak to nie mamy z Hermioną nic przeciwko. - odparła z uśmiechem Ginny. - A co wy na to żeby zaprosić jeszcze kilka osób? - Fred i Hermiona pokiwali głową
- Hmm... to może Pansy? - zapytała resztę Her.
- Świetny pomysł. - powiedziało równocześnie rodzeństwo.
                                                                 ~~*~~
- Draco! Chodź, zaprowadzę cię do twojej sypialni. - powiedział do przyjaciela Ron.
- No, już idę. - odparł Dracon.
- Ty się tam rozpakujesz a ja poczekam z Harrym na dole. - zaproponował rudzielec.
- No dobra, chodźmy.- powiedział Ślizgon.
Jak powiedzieli tak zrobili. Szybko wyślizgnęli się z salonu tak, że nikt ich nie zauważył. Skierowali się na górę. Ron zostawił przyjaciela pod pokojem przeznaczonym dla gościa, i poszedł na dół do Harrego. Draco wszedł do pokoju. Rozejrzał się. Pokój był mały i skromny, ale przytulny. Głównym punktem tego pomieszczenia było duże i wygodne łóżko. Po drugiej stronie stała szafa. Draco szybko się rozpakował i usiadł na łóżku. 
"I co ja mam teraz zrobić?! Okazało się że dziewczyną ze snu była Hermiona Granger. Z jednej strony bardzo mi się podoba, i to o niej myślę przez cały dzień. A z drugiej strony jest jeszcze ojciec. Jeśliby się dowiedział że coś mnie z tą dziewczyną łączy to nie tylko by mnie wydziedziczył, ale byłby też skłonny zrobić jej krzywdę. Przecież on nie ma skrupułów. Chociaż mnie też tu nie powinno być.
Muszę wybrać, przyjaciele i miłość czy czystość krwi rodziny. "
Nim się spostrzegł łzy mimowolnie zaczęły cisnąć mu się do oczu.
"Nie mogę być beksą.Postaram się omijać Hermionę szerokim łukiem,"
 Myśląc wyszedł z pokoju kierując się na dół, do salonu.
                                                                 ~~*~~
- To ja pójdę do pokoju żeby wysłać sowę z zaproszeniem do Pansy. - oznajmiła reszcie Hermiona i wyszła z salonu. Skierowała się na górę do pokoju który dzieliła z Ginny. Lecz po drodze zderzyła się z kimś i upadła. Na chwilę straciła kontakt z rzeczywistością. Gdy się ocknęła ujrzała Malfoy'a wpatrującego się w nią z przerażeniem. Gdy po chwili zauważył że otworzyła oczy odwrócił głowę. Nie mogła zobaczyć miny Draco gdy się tak o nią martwił. Odwróciwszy głowę w stronę dziewczyny patrzył na nią z wyższością. Lecz ona zauważyła że jego oczy mówią coś innego. Po chwili podał jej rękę i pomógł wstać. Hermiona poprawiła strój i powiedziała:
- Przepraszam, zamyśliłam się.
- Nic się nie stało. - odparł młodzieniec, zmierzył Gryfonkę obojętnym spojrzeniem.
Już miał iść dalej, gdy Hermiona zatrzymała się, zebrała na odwagę i zapytała:
- Czemu traktujesz mnie jak gorszą? To że moi rodzice nie są czarodziejami nie znaczy że możesz mną pomiatać.
- Ja tobą pomiatam? Chyba sobie ze mnie kpisz. Po prostu nie mam ochoty zadawać się z kujonami. To że mój ojciec gardzi tobą i nazywa cię szlamą to nie znaczy że ja też tak się zachowuję. - odpowiedział z wyrzutem Draco.
- To dlaczego w stosunku do mnie zachowujesz się tak oschle? - zapytała Hermiona.
W środku bardzo się zdziwiła, lecz nie pokazała tego po sobie. 
- Bo nie mam obowiązku bycia miłym dla każdej spotkanej osoby. Poza tym jestem Ślizgonem a to cecha większości Ślizgonów. Więc nie ma się co dziwić. - odpowiedział już innym tonem.
- Idę do Rona. Cześć. - mówiąc to mimowolnie kąciki jego ust się podniosły.
Powiedział to i poszedł. Hermiona nie odpowiedziała. Stała jeszcze chwilkę i patrzyła w miejsce w którym jeszcze przed chwilą stał chłopak. Dziewczyna poszła do pokoju i napisała list do przyjaciółki.

                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                                   Cześć Pansy!
                                 Dzisiaj wieczorem w Norze robimy ognisko.
                                 Będzie nam miło jeśli wpadniesz.
                                 Ognisko zaczyna się około dwudziestej pierwszej.
                                  Całuję.  
                                                                           - Hermiona Granger  

                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziewczyna zwinęła list i wysłała sowę do przyjaciółki. Postanowiła zostać w pokoju i poczekać na odpowiedź. Czekając chodziła po całym pokoju. Wzięła książkę z półki i zaczęła czytać, ale nie mogła się skupić. Jej myśli cały czas przyciągała rozmowa z Draconem. 
"Dlaczego Draco jest taki oschły? Może to z powodu ojca który jest śmierciożercą. Może to poprostu jego charakter... chociaż nie wszyscy Ślizgoni są tacy..
___________________
No to mamy 2 rozdział. 
Rozdziały będą się pojawiały co wtorek wieczorem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz